Wieś Podkońce położona jest w zachodniej części gminy Rzeczniów i powiatu lipskiego.
Miejscowość ta od północnej strony graniczy ze wsią Płósy, od wschodniej ze wsią Rzechów-Kolonia, od południowej ze wsią Kaniosy. Natomiast od strony zachodniej ze wsią Maziarze i Prędocin należącymi do gminy Iłża w powiecie radomskim.
Podkońce należą do parafii pod wezwaniem NMP Matki Kościoła w Pasztowej Woli w dekanacie iłżeckim.
Najbliższe miasta: Iłża, Starachowice, Lipsko, Ostrowiec Świętokrzyski, Radom.

poniedziałek, 20 marca 2017

Muzeum Wsi Radomskiej o środopościu

Na stronie internetowej Muzeum Wsi Radomskiej ukazał się artykuł autorstwa M. Łasisz na temat środopościa. Zachęcam do przeczytania.
Coś naszego:)

http://www.muzeum-radom.pl/gazeta-kufer/wokol-tradycji/srodoposcie/2032


środa, 15 marca 2017

To już było:)

Miłe wspomnienie dwóch ubiegłych lat przygotowane przez FIO-Mazowsze Lokalnie.
Podkończanie poznajecie się? Jesteście w zewnętrznych chmurkach. Jednym słowem przykładnie bujacie w obłokach.
Dzięki Wam za te wspólne dwa lata!!!:):):)
Moim zdaniem było wspaniale.


Źródło foto:
https://pl-pl.facebook.com/MazowszeLokalnie/
https://www.facebook.com/MazowszeLokalnie/photos/a.1453847601536232.1073741830.1436050883315904/1826519684269020/?type=3&theater 

Posłuchaj również promocji konkursu na falach radiowych RDC radio Dla Ciebie

http://www.rdc.pl/podcast/wieczor-rdc-fundusz-inicjatyw-obywatelskich/ 

środa, 1 marca 2017

Spotkanie informacyjne FIO-Mazowsze Lokalnie

Spotkanie informacyjne FIO – Mazowsze Lokalnie
Gminna i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Rzeczniowie zaprasza przedstawicieli młodych organizacji pozarządowych, grup nieformalnych i samopomocowych na spotkanie informacyjne i konsultacje dotyczące programu FIO – Mazowsze Lokalnie.

Spotkanie odbędzie się 3 marca 2017 r. o godzinie 15.00 w siedzibie Biblioteki.
Do godziny 18.00 udzielamy również indywidualnych konsultacji.

Serdecznie zapraszamy w piątek!
Skorzystaj z pomocy Ambasadora!

sobota, 25 lutego 2017

Zauroczenia czyli obrona przed złymi oczami

Kolejny element dawnego życia na wsi

Ludzie zawsze pragnęli żyć w zdrowiu, szczęściu, pomyślności w każdej epoce, każdej warstwie społecznej bez względu na zasoby finansowe. Oczywiście ludziom zamożnym żyło się lepiej, ponieważ drobne straty rekompensował posiadany pieniądz. Natomiast wśród ludzi ubogich nawet niewielka strata była ogromną tragedią. Dlatego nie mogli sobie pozwolić na najmniejsze niepowodzenie. W chwilach zwątpienia, przerażenia korzystano z zabobonów, czarów, które miały być gwarancją upragnionego powodzenia. Zgodnie z wierzeniami ludowymi dobrze było się zabezpieczyć przed niepowodzeniami przestrzegając określonych zasad. 
Janka weszła do domu swego męża z dobrym posagiem: matka dała jej to, co się należało dziewczynie. Bo tak trzeba. Godnie. Ale oprócz posagu dostała na drogę wiele mądrych rad, jak ma być dobrą gospodynią. Matka zawsze mówiła do niej:
- Janka pamiętaj – w domu musi być zawsze święcona woda. I nie zaczynaj żadnej roboty
w piątek, boć to zły początek! Młoda kobieta miała nabitą głowę tymi mądrościami. Ale w duchu śmiała się, a na co mi one?
Mijały jej kolejne dni we wspólnym gospodarstwie, które prowadzili z mężem Maciejem. Aż pewnej wiosny na przednówku młodym zabrakło grosza. Trzeba było sprzedać trochę zboża. Pojawił się kupiec w domu. Janka przypomniała sobie znów matczyne napomnienia – nie trzeba sprzedawać zboża, ani zwierząt w domu. Jeśli taka konieczność nastąpi to należy ubrać parę ziarenek z odważonego zboża, ze świni lub krowy uskubać troszkę szczeciny, sierści. Z sadzonki kwiatka urwać kawałek listka lub korzonka w ukryciu przed biorącym. Kiedy jej ślubny targował się z kupcem, bo tak nakazywał zwyczaj, kobieta zastosowała się do rad matki. Zrobiła to tak, że ani kupiec, ani jej własny mąż tego nie zauważyli. Wstydziła się bardzo, że jest tak staroświecka, ale pomyślała tylko, a co mi szkodzi.
Innym razem odprawiła kupca, ponieważ tego dnia urodziło się cielątko od łaciatej i zgadnie przekazem matki nie wolno nic sprzedawać, kupować jednym słowem nie wolno wydawać pieniędzy z domu.
Dwa lat po ślubie Jance i Maciejowi urodziła się piękna dziewczynka. Sąsiadki po kolei przychodziły oglądać maleństwo. Po jakimś czasie dziecko zaczęło głośno płakać, było niespokojne, nawet nie chciało ssać pokarmu. I wtedy jej teściowa, która zaniepokojona całą sytuacją, stwierdziła:
- Chwaliły, chwaliły i zauroczyły. I splunęła mówiąc – na psa urok! Janka zaczęła się zastanawiać czemu „na psa urok”. Ale zaraz usłyszała, że teściowa pójdzie po babkę – dziecko trza nasmarować i uroki odczynić. Lecz zanim poszła po babkę… prawie jednym tchem przekazała Jance kolejne rady mówiąc:
- Moja babka tak zawsze mówiła do mnie i tero ty słuchoj, bo dwa razy powtarzać nie będę, jak ktoś rzuci urok to są trzy metody -  stare, ale skuteczne – najpierw nad urzekniętym, wystraszonym dzieckiem trzeba przelać jajko. A jak to nie pomoże to trza szmaciano „płacke” wywieźć za naszo wieś, abo rzucić do rzeki i nie oglądać się wracając do domu.
I trza zawsze mieć coś czerwonego, np. kokardę zawiązaną przy wózku z dzieckiem. A ty co…? Ni mos nic. – Zakończyła swoje gadanie.
Babka przyszła niebawem. Nad dzieckiem szeptała, smarowała go i razem z Janką wykapała maleństwo. Potem kazała dziecko nakarmić i położyć spać. Miało spokojnie dospać do rana,
a nazajutrz wszystko trzeba było powtórzyć. Dziecku przeszło jak ręką odjął. Janka pomyślała jak tu nie wierzyć starym radom babek. Podczas kolacji podzieliła się swoimi przemyśleniami z mężem. A on śmiejąc się stwierdził, że jego dziadek a potem ojciec też zawsze mu dawali stosowne rady. Odnosiły się one do handlowania.
A to, że nie należy wpuszczać do obory, chlewu osób ze złymi oczami, bo na pewno urok rzucą. A jak się na targu sprzeda krowę albo świnię  wskazane było wypić litkup. Szczególnie przy handlu końmi litkup był obowiązkowy.
Dziś już nikt chyba w takie gusła nie wierzy. Dawniej stanowiły one swoisty koloryt wsi. Bo – jak to mówią – lepiej dmuchać na zimne niż się sparzyć.
Mariola Kruk
 

Dymek: Czy wiesz że…
Urok do według dawnych wierzeń: czar, zaklęcie, siła magiczna, mogąca szkodzić, niekorzystnie wpłynąć na czyjeś losy. Człowiek szukał wtedy pomocy w magii ochronnej: w najprostszej „odpędzającej” zło modlitwie.
R. Hryń-Kuśmierek, Z. Śliwa, Encyklopedia tradycji polskich. Poznań 2004, s.113-114.
Opracowała Krystyna Wójtowicz

Powyższa praca opublikowana została w książce:
Kuferek pełen legend. Gmina Rzeczniów w  miejscowych opowieściach i przekazach
Rzeczniów 2016



poniedziałek, 20 lutego 2017

Rusza konkurs FIO-Mazowsze Lokalnie - 2017

              Organizatorzy zachęcają do udziału w konkursie!

Od 27 lutego – 20 marca będzie można składać wnioski w tegorocznym konkursie Funduszu Inicjatyw Obywatelskich – Mazowsze Lokalnie. Łącznie przeznaczona jest kwota 676 400,00 zł w trzech ścieżkach: inicjatywy oddolne (440 000,00 zł), wsparcie grup samopomocowych (33 000,00 zł) i rozwój organizacji (203 400,00 zł).  
Zaplanowane działania mogą trwać maksymalnie od 15 maja do 31 października 2017 r.
Konkurs skierowany jest do młodych organizacji pozarządowych, obywatelskich grup nieformalnych (składających się z min. 3 osób pełnoletnich) oraz samopomocowych grup nieformalnych terenu woj. mazowieckiego i działających na jego terenie. Każdy projekt może uzyskać mikrodotację w wysokości od 1 500,00 zł – 5 000,00 zł.

Jakie projekty mają szansę na uzyskanie dofinansowania?